blog

Dzisiejsze spotkanie w wirtualnym restauracyjnym świecie DARK KITCHEN poświęcam w całości miłości… może z uwagi na to, że to luty, że „walentynki”…

z uwagi na miłość do gotowania… miłości do bliźniego…
z miłością do pracy… z miłością do czegokolwiek… a przede wszystkim do życia.

Rozpocznijmy od budującego cytatu: 

„By serca wszystkich ogarnęła otucha, by miłość stała się dla wszystkich źródłem pouczeń.”

Najpiękniejsze w życiu co nas może spotkać, to doświadczyć czystej, prawdziwej miłości – dostrzec „to coś” wśród wielości rozpraszających bodźców… cieszyć się z tego co nas otacza, a przede wszystkim czuć się bezpiecznie:) z przeświadczeniem, że tak na prawdę nie jestem sam, że ONA jest zawsze przy mnie niezależnie od okoliczności… zasobności portfela, piękna fizycznego czy też innej przyziemnej „wartości” – oczywiście pseudo wartości.

Jeżeli czuję żal, smutek, brak sił na cokolwiek – otwieram szeroko serce i proszę przyjdź do mnie z nieograniczonym spokojem, chcę poczuć się jak dziecko tulone przez matkę do snu. Przyjdź i pokrzep mnie, bym kroczyła każdego dnia z wewnętrzną radością i miłością. Dziękuję, że jesteś i, że udostępniasz mi swoje ramię, że zawsze mogę się na nim wesprzeć:) 

Wielokrotnie odczułam, że należy przyjmować wszystko co nam się w życiu przydarza… bez zastanawiania się dlaczego – trzeba przyjąć „to coś” tak po prostu – bez analizy. I patrzeć – otwartymi oczami – jak wypełnia się nasze powołanie… przez gotowanie, przyjaźń w zespole i miłość do życia. Jak wszystkie trudności gastronomiczne układają się w jedną całość, przez którą można kroczyć z uśmiechem, wewnętrznym spokojem i ogólnym szczęściem.

Nie bez powodu jestem właśnie w tym miejscu – DARK KITCHEN – właśnie teraz… 

Życie – jego fenomenu – nikt nie jest wstanie pojąć – tym bardziej jego weryfikowanie i „szatkowanie” nic mi nie przyniesie.

Dlatego też, pokorta, szacunek i miłość są naszymi zespołowymi drogowskazami biznesowego podejścia do zarządzania restauracjami, do kuchni i gotowania. Ale jesteśmy tylko ludźmi i pisane są nam również zwątpienia… jednak bez wstydu, gdy nawet pojawią się łzy – to jest to czyste i piękne zarazem – przejaw naszej siły -> taka emocja w esencji… uzewnętrzniająca się, gdy nie może się już zmieścić w ciele – jakże wielka to zespołowa energia!     

Poczujcie eksplozję smaków w tworzonych przez nas potrawach:) 

W miłosnym tonie serdecznie zapraszamy – ciekawe połączenia znajdziecie w naszych zestawach promocyjnych, które umilić wam mogą wieczory nie tylko „walentynkowe”.